Dzisiaj jest: 22.8.2018, imieniny: Cezarego, Marii, Zygfryda

Tatuaże w pracy

Dodano: 3 miesiące temu Czytane: 135 Autor:

Minimalistyczne, skromne, piękne, ogromne, na całe ręce – tatuaże. Coraz więcej osób decyduje się na ozdobienie nimi swojego ciała.

Tatuaże w pracy
Dlaczego jednak są tak negatywnie odbierane przez innych, w tym przez przyszłych pracodawców? Czy w pracy nie liczą się umiejętności, lecz nienaganny wygląd bez żadnych ozdób? Niestety, tatuaże w pracy to nadal ciężki temat, w który teraz spróbujemy się wtajemniczyć.

Tatuaże w pracy a zdanie szefa

Nadal, w wielu miejscach pracy nieprzychylnie patrzy się na tatuaże. Nie należy jednak zapominać, że tatuaże były, są i w dalszym ciągu będą się pojawiały na ciałach innych. Można za to winić modę, zwiększającą się ilość profesjonalistów czy też propagowanie tatuaży przez gwiazdy. Ale czy warto? Tatuaż to przecież nic złego – już dawno powinien przestać się ludziom kojarzyć z gangsterami i kryminalistami. W dzisiejszych czasach wzory tatuaży często zależą od tego, co chce wyrazić ich posiadacz. Kwiaty, zwierzęta, twarze często najbliższych ludzi, cytaty, piękne realistyczne motywy… Podczas zdobywania nowego miejsca pracy nadal liczy się to, w jakim miejscu znajduje się tatuaż, co przedstawia i czy w kontakcie z klientem będzie od widoczny. Niestety, w wielu przeprowadzanych badaniach i sondach, pracodawcy w większości przypadków negatywnie przyjmują informację, że ich potencjalny pracownik posiada tatuaże. Zgodzimy się, że istnieją placówki, w których nienaganny wizerunek jest bardzo ważny, np. bank lub uniwersytet. Jeżeli już ktoś chce mieć tatuaż, to najlepiej w takim miejscu, by potencjalny klient go nie zauważył – nigdy nie wiadomo, czy sam ma tatuaże i jakie posiada o nich zdanie. Jednak trzeba przyznać, że tatuaże doskonale prezentują się na ciele artystów takich jak fryzjerzy lub projektanci mody. Pytanie tylko, jak długo jeszcze akceptacja tatuaży w miejscu pracy będzie tak niska…

Wiedza i umiejętności w połączeniu z tatuażami w pracy

Bardzo często w firmach obowiązują zasady dress code, czyli garnitur, koszula, marynarka i ołówkowa sukienka do kolan. Wiele z tych elementów doskonale zasłania tatuaże, umożliwiając komfortową i bezproblemową pracę z klientami. Naszym zdaniem bardziej w oczy rzuca się tylko i wyłącznie wymyślna, ekstrawagancka fryzura, która może zniechęcić do nawiązania kontaktu zaraz przed pierwszym „dzień dobry”. Tatuaże w pracy w niezwykły sposób stają się indywidualnym znakiem rozpoznawczym, które doskonale wyróżniają taką osobę wśród potencjalnych klientów, jak i współpracowników. Są znacznie szybciej zapamiętywani i częściej odbierani jako interesujące osoby. Czy jednak takie osoby nie posiadają wszystkich niezbędnych do danej pracy umiejętności i nie dysponują szeroką wiedzą na przeróżne tematy? Otóż właśnie posiadają wszystko to, co najbardziej wartościowe, by podjąć się wybranej pracy. Tatuaże jedynie odzwierciedlają charakter, upodobania, pasję, pokazując je na zewnątrz, całemu światu. Często takie osoby są niedoceniane przez pracodawców, gdyż niestety nadal uważane są za gorsze z racji licznych tatuaży na ciele. Bywają przypadki, w których potencjalni pracownicy zostają zwolnieni, gdyż ozdobili swe ciało. To już można zaliczyć jako dyskryminację ze względu na… wygląd. Za granicą w wielu poważnych firmach, pracownicy banków, urzędów, opiekunowie dzieci i osób starszych oraz nauczyciele mają mnóstwo tatuaży w widocznych miejscach i nikt nie ma im tego za złe. Może i my kiedyś doczekamy się takich czasów…

Tatuaż nie wpływa na jakość wykonywanej pracy!

I to zdanie należałoby na długo zapamiętać. Tatuaż to obrazek, twór, dzieło artysty, które pełni funkcję ozdobną naszej skóry. Nie ma on bowiem nic wspólnego z posiadanymi umiejętnościami manualnymi, profesjonalną obsługą klienta czy też wiedzą niezbędną do zwiększenia obrotów w danej firmie. Natomiast w ostatnich latach pojawił się jednak niewielki przełom i krok do przodu, jeśli chodzi o temat tatuaży w pracy. W wielu miejscach możemy spotkać osoby, które ozdobiły swoje ciało w ten sposób i sumiennie wykonują każdy swój obowiązek. Bo przecież, kiedy potrzebujemy pomocy lekarza, to odmówimy jej, bo lekarz ma tatuaże czy jednak popatrzymy na to z perspektywy logicznego rozumowania? Lekarz, czyli musiał przejść wiele szkoleń, studia, praktyki, uratował pewnie wiele żyć. Czy tylko dlatego, że ma tatuaże, my nie zgodzimy się na jego pomoc i poczekamy na dalszy rozwój wydarzeń? Osób z tatuażami w wielu miejscach pracy będzie już tylko coraz więcej. Nie musimy ich mieć – wystarczy je zaakceptować u innych.
Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingu usług i produktów partnerów właściciela serwisu.